Klejenie z roku na rok staje się coraz bardziej powszechną techniką montażu. Trudno więc się dziwić, że właśnie jego metodom dużo miejsca poświęcili uczestnicy konferencji zorganizowanej przez Polskie Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Montażu, która odbyła się w Warszawie pod koniec stycznia.

Z prehistorii w przyszłość

Jak zauważył w swoim wystąpieniu Roman Kwitliński z firmy 3 M Polska, klejenie towarzyszy ludzkości od co najmniej pięciu tysięcy lat – znaleziska archeologiczne pokazują, że dawniej ludzie wykorzystywali żywice czy dziegieć do montowania między innymi lotek strzał. Również przykład mitycznego Dedala i Ikara dowodzi, że kleje termotopliwe naturalnego pochodzenia były dość szeroko znane w świecie starożytnym, choć już wtedy dostrzegano poważne wady tego typu łączeń.

Obecnie kleje cieszą się ogromną popularnością i z powodzeniem stosowane są niemal we wszystkich sektorach produkcji  . Jak zaznaczył Marek Bernaciak z firmy AMB Technic, autor książki “Klejenie tworzyw sztucznych. Wprowadzenie do technologii”, złotą erę tej techniki montażu otworzył dopiero rozwój przemysłu lotniczego,gdzie jest ona powszechnie wykorzystywana. . Dzięki zaletom takim jak znaczne obniżenie masy całego układu elementów, szeroka gama zastosowań i obniżenie kosztów produkcji, szczególnie dla dużej skali, klejenie stanowi obecnie poważną alternatywę dla innych typów łączeń.

Marek Bernaciak zaznaczył również, że ten typ mocowania umożliwia nie tylko zmniejszenie masy – co jest szczególnie istotne w przypadku produkcji pojazdów, ale także miniaturyzację urządzeń czy wykorzystywanie innowacyjnych rozwiązań w zakresie wzornictwa przemysłowego  i nowych technologii, bez konieczności rezygnowania z użyteczności tworzonych produktów.

 

Przemyślany proces czy koło ratunkowe?

O istotnej roli przygotowania powierzchni klejonych materiałów oraz odpowiednim doborze klejów mówił z kolei Paweł Kowalski z firmy Milar. Nieprawidłowości w tym zakresie mogą prowadzić do poważnych uszkodzeń finalnego produktu, a co za tym idzie, również nieść ze sobą zagrożenie dla bezpieczeństwa czy komfortu użytkownika.

Roman Kwitliński zaznaczył natomiast, że wciąż wielu producentów traktuje klejenie jako wyjście awaryjne, stosowane wówczas, gdy założone w projekcie łączenia okażą się nieefektywne lub z jakiegoś innego powodu trzeba będzie z nich zrezygnować. Niestety takie sytuacje prowadzą do momentu, w którym klejenie nie jest od początku zaplanowane, co znowu obniża jego skuteczność. Taki mechanizm sprawia, że wciąż wiele firm nie podchodzi poważnie to tej techniki montażu, uważając ją za gorszą czy mniej wartą uwagi. Ufamy, że sytuacja ta zmieni się w najbliższej przyszłości.

Jutro pełne nadziei

Jak dowodził Marek Bernaciak, klejenie niesie ze sobą zbyt wiele korzyści – technologicznych, finansowych czy użytkowych – żeby móc dłużej je ignorować. Jako człowiek związany z branżą klejów od 25 lat, uważa, że w dobie miniaturyzacji i innowacyjnych technologii oraz dynamicznie rozwijającej się produkcji pojazdów kołowych, samolotów, łodzi, sprzętu gospodarstwa domowego czy elektroniki, nie sposób zrezygnować z klejenia.

Mamy głęboką nadzieję, że wraz z rozwojem tej techniki montażu będzie rosła świadomość zarówno producentów – co do jej wykorzystania, jak i użytkowników finalnego produktu – odnośnie licznych korzyści płynących z klejenia.

Serdecznie zapraszamy do zapisania się na nasz Newsletter !