Co jest najważniejsze w procesie produkcji? Powtarzalność? Optymalizacja? Bezpieczeństwo? Nie ma chyba jednoznacznej odpowiedzi, chociaż wszystkie powyżej wymienione pojawiły się w trakcie konferencji „Proces montażu – sztuka czy rzemiosło?”, którą w zeszłym roku zorganizowało Polskie Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Montażu.

Metodą prób i błędów?

Obecnie wszyscy producenci dążą do zmniejszenia masy swoich konstrukcji. A konstrukcje lekkie są również wiotkie, jak zauważył prof. Zbigniew Dąbrowski z Politechniki Warszawskiej. O ile przy produkcji na dużą skalę można na drodze empirycznej uzyskać optymalną dokładność łączenia układów napędowych z pozostałymi elementami konstrukcji, o tyle przy produkcji na małą skalę, dodatkowo – przy udziale różnych podwykonawców, bardzo ciężko jest wyznaczyć prawidłowe parametry.

Wielu producentów nawet nie wie, z jaką dokładnością położenia montować przekładnie i dlaczego akurat z taką – dokładne badania i szczegółowe obserwacje zastępują oni sakramentalnym „tak zawsze było” i mimo że, póki co, elementy dobrze współpracują w określonych warunkach, nikt nie sprawdził, dlaczego tak się dzieje. Prof. Dąbrowski uczulał słuchaczy, żeby większą wagę przykładali do eliminacji błędów jeszcze na etapie projektowania – drobna pomyłka, jeśli nie zostanie odpowiednio wcześnie wykryta, może powodować duże uszkodzenia lub nawet nieść ze sobą zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkownika.

Logistyka kontra optymalizacja

Na problemy wynikające ze współpracy wielu producentów ze sobą zwrócił uwagę również Leszek Czabak z LC Elektronik. Koszty produkcji elektroniki jest ciężko przewidzieć i zoptymalizować – wynika to z różnic czasowych oraz kulturowych między poszczególnymi producentami, zadań logistycznych, a także z podejścia samych klientów, którzy nierzadko spóźniają się z opłatą za konkretne prace i nie doceniają producentów, szukając jedynie najtańszych rozwiązań.

Jednak obecne zapotrzebowanie na elektronikę sprawia, że ciągle rośnie zapotrzebowanie nie tylko na urządzenia – pady dotykowe, klawiatury, płyty czołowe – dobrej jakości, ale często także spersonalizowane, atrakcyjne wizualnie i odpowiadające aktualnym wzorcom estetycznym. Dzięki temu z jednej strony produkcja nie maleje, a z drugiej – wymaga ciągłego podejmowania wyzwań z zakresu nie tylko samej produkcji czy logistyki, ale również ergonomii, wzornictwa przemysłowego, nowych technologii montażu. Tylko całościowe podejście pozwala tworzyć produkt szyty na miarę konsumenta.

Z przeszłości w przyszłość

Obecne wyzwania technologiczne znacznie różnią się od tych, z którymi inżynierowie musieli zmagać się jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Gwałtowny skok nowych technologii, dążenie do miniaturyzacji i zmniejszania masy urządzeń, ciągłe próby poprawy bezpieczeństwa na produkcji czy poszukiwanie nowych zastosowań, rozwiązań, źródeł zasilania – to wszystko sprawia, że współczesny świat opiera się na maszynach. Ale, jak powiedział Antoine de Saint-Exupéry, „Maszyna nie izoluje człowieka od głównych problemów natury, lecz pozwala zagłębić się w nie bardziej”.

Serdecznie zapraszamy do zapisania się na nasz Newsletter !